Decluttering – Mniej rzeczy, więcej przestrzeni

Dlaczego pozbywanie się przedmiotów przynosi ulgę?

Większość z nas ma w domu rzeczy, których nie używa. Leżą w szafach, stoją na półkach, zajmują kąty i choć nie zwracamy na nie uwagi, jakoś ciążą. Nie zawsze wiemy dlaczego.

Jest na to proste wyjaśnienie: każdy przedmiot w Twoim otoczeniu to cichy sygnał dla mózgu. Coś do przetworzenia, oceny, zapamiętania. Gdy tych sygnałów jest za dużo, pojawia się subtelne, trudne do nazwania zmęczenie.

Decluttering czyli modne słowo a stary instynkt

Świadome pozbywanie się rzeczy, które nie służą i nie cieszą, ma angielską nazwę “decluttering”, ale sam mechanizm jest bardzo ludzki i bardzo stary. Dawniej mówiło się po prostu ”odgracanie’. Wyrzucamy, oddajemy, sprzedajemy. I czujemy się lżej.

Ulga po pozbyciu się niepotrzebnych rzeczy jest fizyczna, przestrzeń wokół nas dosłownie się otwiera. Łatwiej oddychać, łatwiej myśleć, łatwiej odpocząć.

Od czego zacząć?

Nie od całej szafy. Od jednej półki, jednej szuflady, jednego pudełka “na wszelki wypadek”. Zadaj sobie jedno pytanie: czy używałam/używałem tego w ciągu ostatniego roku? Jeśli nie, prawdopodobnie możesz to oddać komuś, kto rzeczywiście tego potrzebuje.

Nie musisz robić tego wszystkiego naraz. Jeden worek do oddania to już zmiana!